sobota, 15 lutego 2020

[Galeria] Porsche 930 Flachbau, 1/24, Fujimi


Bohaterem dzisiejszej galerii będzie Porsche 930 Flachbau zrobione przez Fujimi i będące w skali 1/24. O historii samego pojazdu nie będę się zbytnio rozpisywać, model kupiłem dosyć dawno temu i należy on do tych aut które robiłem metodami dziś już niepraktykowany mi przezemnie, mowa tu o braku podkładu, nie umyciu całości w płynie do garów, niestosowanie past polerskich/wosku. Sam model sklejał się bardzo dobrze, spasowanie elementów stoi na wysokim poziomie, jedyna rzecz za którą należy się biczowanie to brak silnika który przy takiej kratce powinien być. Co prawda słyszałem i widziałem że istnieje drugie wydanie tego 930 właśnie z silnikiem jednak nie wiem jak z jego dostępnością i to co mi się udało zdobyć jest jak na chwilę obecną jednym jedynym modelem tej odmiany 930. Malowanie jakie dałem temu modelowi nie jest zupełnie spontanicznym dziełem. Natrafiłem w internecie na poradnik dotyczący robienia masek do malowania płomieni na karoseriach samochodów, polegało to na przyklejeniu kawałków taśmy na przód karoserii, narysowaniu ołówkiem kształtu i wycięiu kształtu bezpośrednio na przyklejonej taśmie z usunięciem tych fragmentów taśmy gdzie malowany będzie kolor docelowy. Początkowo chciałem zrobić płomienie odręcznie bez użycia wcześniej wspomnianego szablonu, gdyż wtedy nie znałem tej metody, ale wyszło to mało przekonująco, niczym tło mocno nie ostre i rozmyte więc gdy tylko znalazłem poradnik z robieniem szablonów ochoczo zabrałem się do pracy. Nieukrywam że to co zrobiłem wyszło tak zajefajnie i taka duma rozpierała mnie ze swojej pracy że aż napędzało mnie to do skończenia tego auta. Lakierowanie, kalkomanie, znów lakierowanie i przeklejanie pozostałych detali włącznie z osadzeniem karoserii na podwoziu. Problemem były jednak przednie wycieraczki, z uwagi na fakt że nie były one ukształtowane tak jak powinny być będąc w pozycji równoległej do dolnej krawędzi szyby zatem decyzja o ich ułożeniu pionowo jest uzasadniona. Model też był robiony pod konkurso-wystaw y i zadebiutował na jednej z edycji Lubelskich Spotkań Modelarskich. Niestety ku mojemu rozczarowaniu model nie zdobył żadnego wyróżenienia że o pucharze za najlepsze malowanie nie wspomnę. Byłem wtedy wściekły z tego powodu a jeszcze bardziej się zagotowałem gdy jakiś inteligentny inaczej uszkodził mi ten model urywając jedną z wycieraczek. Niemożność jej dorobienia lub pozyskania zapasowego elementu od producenta zmusiło mnie do zostawienia tak jak jest. O tym uszkodzeniu zorientowałem się dopiero po powrocie do domu zatem ubieganie się o jakieś odszkodowanie od organizatorów tego konkursu nie miało już większego sensu bo nie miałem jak udowodnić że to stało się podczas trwania tego wydażenia a nie w domu. Model pomimo niepowodzenia na konkursie nadal jest oczkiem w mojej głowie, bo jest pierwszym tego typu modelem gdzie malowanie przebija się do oka widza najbardziej. I do tej pory był to jedyny taki samochód jeśli chodzi o malowanie.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz