Cóż , to dobry model. Wiele elementów
pasowało do siebie idealnie ale i kilka z nich nie. Głównymi
elementami z którymi miałem problem podczas montażu to elementy o
numerze 19. Ten element był stanowczo za szeroki względem przodu
kadłuba przez co szpachlowanie i szlifowanie, a później kontrolne
gruntowanie było tu na porządku dziennym a i tak za pierwszym razem
nie wyszło dobrze, dopiero za trzecim. Również mocowanie owiewki
pozostawia wiele do życzenia. Przód w ogóle nie styka się z
kadłubem przez co w czasie lakierowania musiało się tam trochę
dostać i w efekcie szyba wygląda jakby pokryta szronem. Próbowałem
to zniwelować ale revellowski klej do szyb nie pozwolił mi na w
miarę bezproblemowe zdjęcie owiewki i wypolerowanie jej, zaś brak
cienkiego tworzywa też nie pomógł mi w jakimś stopniu na
zniwelowanie tego dziurska jakie widać. Zdecydowałem się zatem
zostawić to tak jak jest. Pomimo tych błędów model jest
całkowicie sklejany, ustępuje co prawda nowemu Airfixowi i to w
znacznym stopniu, ale nie oznacza że nie da się tego zniwelować.
Mam zamiar sprawić sobie jeszcze jeden egzemplarz, i zrobić w
jeszcze jednym malowaniu które przewidział producent (nie wykluczam
też wspomnianego airfixa jako wersję z innym podwieszeniem). Mimo
to jednak polecam każdemu ten model. Przy odrobinie chęci i wysiłku
da się wykonać z niego dobrą miniaturę tej maszyny. Kalkomanie są
dobrej jakości, nakładają się bez problemowo, nie tracą
własności klejących po kontakcie z wodą. Malowanie: Humbrol: 105,
186, 27002, 33 Revell: 9, 7. Przyznam się że naprawdę malowanie w
tym samolocie to istna poezja. Wyszło tak świetnie że aż nie
sposób wyjść z podziwu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz