wtorek, 18 lutego 2020

[Galeria] Nakajima B5N2 „Kate”, 1/72, Hasegawa


Cóż , to dobry model. Wiele elementów pasowało do siebie idealnie ale i kilka z nich nie. Głównymi elementami z którymi miałem problem podczas montażu to elementy o numerze 19. Ten element był stanowczo za szeroki względem przodu kadłuba przez co szpachlowanie i szlifowanie, a później kontrolne gruntowanie było tu na porządku dziennym a i tak za pierwszym razem nie wyszło dobrze, dopiero za trzecim. Również mocowanie owiewki pozostawia wiele do życzenia. Przód w ogóle nie styka się z kadłubem przez co w czasie lakierowania musiało się tam trochę dostać i w efekcie szyba wygląda jakby pokryta szronem. Próbowałem to zniwelować ale revellowski klej do szyb nie pozwolił mi na w miarę bezproblemowe zdjęcie owiewki i wypolerowanie jej, zaś brak cienkiego tworzywa też nie pomógł mi w jakimś stopniu na zniwelowanie tego dziurska jakie widać. Zdecydowałem się zatem zostawić to tak jak jest. Pomimo tych błędów model jest całkowicie sklejany, ustępuje co prawda nowemu Airfixowi i to w znacznym stopniu, ale nie oznacza że nie da się tego zniwelować. Mam zamiar sprawić sobie jeszcze jeden egzemplarz, i zrobić w jeszcze jednym malowaniu które przewidział producent (nie wykluczam też wspomnianego airfixa jako wersję z innym podwieszeniem). Mimo to jednak polecam każdemu ten model. Przy odrobinie chęci i wysiłku da się wykonać z niego dobrą miniaturę tej maszyny. Kalkomanie są dobrej jakości, nakładają się bez problemowo, nie tracą własności klejących po kontakcie z wodą. Malowanie: Humbrol: 105, 186, 27002, 33 Revell: 9, 7. Przyznam się że naprawdę malowanie w tym samolocie to istna poezja. Wyszło tak świetnie że aż nie sposób wyjść z podziwu.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz