Czasami zdarza się że modelarz bywa
obdarowany modelami których nie spodziewał się posiadać i których
początkowo nawet nie miał w zamyśle kleić chodź bardzo chciał
mieć jeden model danej maszyny. Mnie jakiś czas temu dotknął
dosyć spory spadek w postaci 5 pudełek z niesklejonymi modelami
głównie z okresu powojennego, z czego jednym z nich był pochodzący
z Italeri A-4M Skyhawk w 1/72. Model ten jest dosyć wiekowy,
dokładnie jest z 1983, ale nie stanowiło to żadnej przeszkody w
jego poprawnym zrobieniu. Tak jak większość wiekowych zestawów,
jest uproszczony ale nie był ciężki w sklejaniu. Wszystkie
elementy pasowały do siebie dobrze, zarówno kabina jak i połówki
kadłuba, skrzydeł a nawet zbiornika paliwa czy wyrzutni rakiet.
Jedynym problemem były w tym zestawie kalkomanie. Często zdarzało
się że po prostu się odklejały chodź nie ze wszystkimi tak było.
Nie potrafiłem tego fenomenu zrozumieć ale przy odpowiednim
mocniejszym dociśnięciu kalki ostatecznie się przykleiły na swoje
miejsce. Niestety ale były też na tyle grube by nie za dobrze
ułożyć się na modelu, zwłaszcza znak przynależności państwowej
na skrzydle lewym od góry. Nie był to aż tak tragiczny model i
uważam że należy mu się porządne wznowienie z nowymi formami i
takimi samymi możliwościami wyboru malowania jak w tym zestawie.
Skoro stać ich było na wprowadzenie zmian w modelu Canta Z.506 to i
stać ich będzie na zrobienie nowych form dla tego Skyhawka. Nie
liczę na to co prawda ale pomarzyć dobra rzecz. Model malowany
następującymi kolorami; Humbrol: 129, 27002, 140. Revell: 5, 9, 8.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz